W moim domu raczej ryba w galarecie nie pojawiała się, ale u męża jest przygotowywana jako tradycyjne danie wigilijne. Zrobiłam więc taką rybę według przepisu Smacznej Pyzy.

Składniki:
- 1 filet ze świeżego karpia
- 1 głowa karpia + cały szkielet i płetwy
- 1 nieduża porcja włoszczyzny, bez kapusty
- 1 mała cebula
- 3 łyżeczki żelatyny
- 2 liście laurowe
- 3 ziarna ziela angielskiego
- kilka ziarenek pieprzu czarnego
- do smaku – sól, cukier
- do klarowania – 1 białko jajka
- 1,5 łyżki octu z białego wina
- do przybrania – kawałek gotowanej marchewki
- kawałek gotowanej pietruszki
- listki natki pietruszki
Technika wykonania:
Filet z karpia oprószyć solą i mielonym pieprzem, skropić sokiem z cytryny i odłożyć na kilka godzin do lodówki. Rybi łeb, szkielet pozostały po odcięciu filetów i płetwy – wszystko dobrze umyte – włożyć do szerokiego, płaskiego garnka. Dodać pokrojoną na kawałki oczyszczoną włoszczyznę, przypieczoną na żeliwnej płytce cebulę, liście laurowe, ziele angielskie i pieprz w ziarnach. Wlać 1 litr zimnej wody i gotować na malutkim ogniu godzinę a nawet nieco dłużej. Wywar przecedzić.
Filet z karpia, wcześniej zamarynowany, pokroić na kawałki i ułożyć w rondlu – zalać wywarem i gotować na małym ogniu przez ok. 20 minut. Nie mieszać żeby ryba się nie rozpadła. Zostawić w wywarze do ostudzenia a potem przy pomocy łopatki wyjąć na talerz. Bardzo delikatnie, pomagając sobie pęsetą, wyjąć z ryby jeszcze kilka ości jakie uda się znaleźć bez uszkodzenia kawałków.
Wywar z gotowania ryby i warzyw nie jest przejrzysty więc galaretka z niego jest mętna a to nie wygląda ładnie na półmisku (tak jak moja, bo ja nie sklarowałam, czego bardzo żałuję, następnym razem na pewno sklaruję). Galaretę należy więc sklarować.
Żeby sklarować galaretę do wywaru wlać mocno roztrzepane rózgą białko kurzego jajka, ocet i intensywnie mieszając podgrzewać aż się zagotował. Następnie wylać wszystko na sito oparte na garnku, wyłożone bardzo gęstą, kilka razy złożoną gazą. Można w tym celu użyć też jakiejś bawełnianej ściereczki czy papierowych filtrów. Zostawić żeby całość spokojnie się przefiltrowała i ściekła. Po takim zabiegu płyn powinien być zupełnie klarowny.
Żelatynę rozpuścić w zimnej wodzie (3-4 łyżki), wlać do podgrzanego sklarowanego wywaru, mieszać aż się rozpuści i zostawić do wystudzenia. Kilka łyżek zimnego płynu wylać na dno półmiska, na którym będziemy układać rybę i odstawić do lodówki. Kiedy warstwa zastygła ułożyć na niej kawałki ryby. Przybrać kawałkami gotowanych warzyw i listkami natki. Całość polać kilkoma łyżkami ostudzonej, ale jeszcze lekko płynnej galaretki i odstawić do lodówki na kilkanaście minut. Polewanie i odstawiania do stężenia powtarzałam kilka razy aż wykorzystam całą galaretę.
Smacznego!
