Praktycznie w każdym sklepie spożywczym możemy spotkać teraz dynię. Fajnie więc zachować sobie kilka słoiczków tego wspaniałego warzywa na zimę 🙂

Składniki:
- dynia (ilość dowolna)
Technika wykonania:
Dynię myjemy, kroimy na kawałki i obieramy ze skórki.
Wersja gotowana:
Kawałki dyni wkładamy do garnka, dolewamy wodę (tylko na samo dno) i gotujemy pod przykryciem około 20 minut. Pilnujemy aby dynia się nie przypaliła, mieszamy od czasu do czasu. Jeśli jest taka potrzeba to dolewamy po odrobinie wody. Puree jest gotowe, kiedy dynia jest na tyle miękka, że z łatwością rozgnieciemy ją widelcem. Dynię możemy też zmiksować blenderem (szczególnie, jeśli gotowaliśmy większe ilości).
Wersja pieczona:
Kawałki dyni (mogę być nieobrane) wykładamy na blasze w piekarniku. Pieczemy w 180 stopniach przez około 30 minut. Puree jest gotowe, kiedy dynia jest na tyle miękka, że z łatwością rozgnieciemy ją widelcem (jeśli nie obieraliśmy dyni wcześniej, należy przed zmiksowaniem oddzielić miąższ od skórki, po upieczeniu będzie to dość łatwe). Dynię możemy też zmiksować blenderem (szczególnie, jeśli piekliśmy większe ilości).
Pasteryzacja:
Gotowe gorące puree przekładamy do wyparzonych słoików i zakręcamy. Do garnka wkładamy na dno ściereczkę. Wkładamy słoiki i zalewamy wodą do 3/4 wysokości. Gotujemy przez około 20 minut.
Smacznego!
Przepis pochodzi stąd






















